Browse By

Zestawy do szycia z Lidla i Biedronki – recenzja

2 thoughts on “Zestawy do szycia z Lidla i Biedronki – recenzja”

  1. Jola says:

    Cześć,
    Co prawda Twój wpis jest prawie sprzed dwóch lat i może nie jest aktualny, ale chciałabym się podzielić moimi doświadczeniami. Też od jakiegoś czasu mam zestaw lidlowy i cieszyłam się, że mam taki wybór kolorów, nici przygotowane na szpulkach itp. Niestety nic mi po tych szpulkach, bo mechanik skutecznie wybił mi je z głowy. Do współczesnych maszyn domowych lepiej nie używać metalowych szpulek, a w szczególności takich z rantem u góry, które często są źle wyważone i stopniowo pracują na przestawienie mechanizmów w maszynie. Zamiast nich zdecydowanie lepiej sprawdzają są plastiki (po ok. 60 gr za sztukę, więc cena bardzo przyzwoita). Przewinęłam więc nić na plastikową szpulkę i zastanawiało mnie, że maszyna czasem bardziej szumi, ale nie połączyłam wtedy tego z tymi konkretnymi nićmi. Dopiero wczoraj miałam ostateczne potwierdzenie – za nic nie mogłam wyregulować ściegu na owerloku, który jest naprawdę mało kapryśny, w końcu wymieniłam nić z Lidla (na trzy szpulki miałam założoną jedną z dyskontu) na taką ze starych zapasów pasmanteryjnych i problem rozwiązał się sam. Pomyślałam więc, że będę używać ich do fastrygowania, ale zwykłej maszyny też mi szkoda, bo przy innych niciach nie wydaje takich niepokojących dźwięków.
    Pozostaje szycie ręczne, więc ten zestaw będę chyba miała dożywotnio…

    1. Maggie says:

      Cześć, dzięki za cenną uwagę. U mnie nie ma takich objawów, a szyję i na metalowych szpulach i na plastikowych. Być może do overlocka faktycznie się nie nadają. Dzięki, że podzieliłaś się swoją opinią, na pewno zwrócę na to uwagę i czytelnikom bloga przyda się sprawdzona rada. Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *